Wyrób pod marką własną: od receptury do etykiety
11 lipca 2026 · 7 min czytania
Własna etykieta przestała być domeną dużych sieci. Przy jednej pełnej palecie na wyrób rachunek domyka się także hotelowi z restauracją i regionalnym delikatesom — pod warunkiem, że wybór receptury jest decyzją handlową, nie kaprysem.
Od czego się zaczyna
Od wyboru bazy z istniejących receptur: kiełbasa wędzona, wyrób dojrzewający, szynka parzona, pasztet pieczony. Zmiany w składzie przypraw i gramaturze są proste. Zmiana technologii — na przykład przejście z parzenia na dojrzewanie — to inny wyrób, inne badania i inny termin przydatności.
Etykieta
Projekt dostarczasz w pliku wektorowym, z miejscem na dane obowiązkowe: skład, zawartość mięsa, wartości odżywcze, alergeny, warunki przechowywania, dane producenta, weterynaryjny numer identyfikacyjny zakładu i kod EAN. Kod możesz przynieść własny albo skorzystać z naszej puli. Etykietę i skład zatwierdzamy razem, zanim ruszy produkcja.
Terminy i minima
- Minimum: jedna partia produkcyjna na wyrób — przy kiełbasach około 60 kg.
- Zatwierdzenie receptury i próby technologiczne: 1–2 tygodnie.
- Produkcja i pakowanie: około 10 dni dla wyrobów parzonych i wędzonych, do 21 dni dla dojrzewających.
- Termin przydatności liczony od daty produkcji, podawany w specyfikacji.
Praktyka: pierwszą partię warto zrobić na dwóch wyrobach po 60 kg. Rozdzielona na kilka obiektów daje odpowiedź o rotacji w trzy tygodnie.
Koszt i marża
Oszczędność w cenie zakupu wobec wyrobu markowego to zwykle kilka do kilkunastu procent, ale największa wartość leży w wyłączności: identycznego wyrobu nie znajdzie gość w sklepie po drugiej stronie ulicy. Przy karcie restauracji własna kiełbasa z nazwą lokalu jest argumentem sprzedażowym, którego nie da się skopiować ceną.
Czego się nie da
Nie zrobimy wyrobu bez peklowania z terminem 30 dni ani deklaracji „bez konserwantów” przy wyrobie parzonym, który ma jechać przez pół Polski. Granice wyznacza technologia i prawo żywnościowe — i lepiej poznać je przed drukiem etykiety niż po.